-

jolanta-gancarz

Artykuły użytkownika

Od obelisku na cmentarzu do pomnika nad Wisłą, czyli o próbach prowokacji anty tureckich

Nie mam za bardzo czasu, żeby temat zgłębiać, ale po dzisiejszym tekście Coryllusa trochę pogrzebałam w Sieci i taki obraz mi się wyłonił. Czy spójny? Sami osądźcie.

Wygląda na to, że cała sprawa „pomnika” zaczęła się 2 lata temu, kiedy w wydawnictwie Wingert wyszły wspomnienia tureckiego oficera z czasów I wojny światowej, Yazmana Sevki Mehmeta: Gdzież jest ta Galicja, panie dowódco?

Książka została napisana w 1928 r. w Turcji i cieszy się tam ponoć niesłabnącym powodzeniem. Do tego stopnia, że ostatnie jej wydanie było w 2011 r.

Na język polski przetłumaczył je i przygotował do wydania dr Nykiel z Instytutu Turkologii UJ. Właśnie stamtąd pochodzi większość informacji o pobycie tureckich oddziałów (2 dywizji) w Galicji. Nie w Krakowie b ...

jolanta-gancarz
25 stycznia 2018 12:06

13     916    10

Operacja Mincemaet, czyli o matrioszkach dezinformacji.

   30 kwietnia 1943 roku, hiszpański rybak z wioski Punta Umbria w pobliżu hiszpańskiej Huelvy, Jose Antonio Rey Maria, wracając z połowu sardynek ok. godz. 9:30 miejscowego czasu, natknął się na pływające przy brzegu ciało w stanie zaawansowanego rozkładu.

Zwłoki młodego mężczyzny, ubranego w brytyjski mundur oficera Royal Marines, płaszcz i nadmuchiwaną kamizelkę ratunkową, w asyście zawiadomionej natychmiast hiszpańskiej policji, przewieziono do koszar piechoty u ujścia rzeki Tinto, a stamtąd następnego dnia rano motorówką do Huelvy, gdzie w kostnicy cmentarza Nuostra Senora de la Soledad, z udziałem wicekonsula brytyjskiego, pewnego amerykańskiego pilota – rozbitka, sędziego i dwóch lekarzy, przeprowadzono autopsję. Wcześniej informację o topielcu o ...

jolanta-gancarz
9 stycznia 2018 13:26

52     1430    11

Najważniejsze przykazanie, czyli o nas, współczesnych poganach

Niby wszyscy je znamy. Wiemy, że z niego wynikają wszystkie pozostałe, z Dekalogiem włącznie. Ale czy kiedyś głębiej zastanawialiśmy się nad jego sensem?

Będziesz miłował Pana, Boga swego z całego serca swego, z całej duszy swojej(...), a bliźniego swego jak siebie samego.”

Recytujemy to z pamięci, niemal odruchowo...

A potem... Potem ze spokojem czytamy o kolejnej masakrze w Syrii, Pakistanie czy jakiejś Nigerii...Nie nasza sprawa, to tak daleko. Cóż my w końcu możemy...

I otwieramy gazety, a tam:

Około trzech czwartych Belgów opowiada się za rozszerzeniem prawa dotyczącego eutanazji na osoby niepełnoletnie, cierpiące na nieuleczalną chorobę lub chorych na Alzheimera - wynika z sondażu opublikowanego w dzienniku „La Libre Belgique ...

jolanta-gancarz
27 grudnia 2017 10:40

33     1301    12

Walsingham i inni

Dzisiejsza notka jest z jednej strony reakcją na najnowszą notkę Coryllusa, a z drugiej strony spełnieniem "krytycznych uwag" naszej drogiej Katalonii;-))) Co było o tyle łatwe, że tekst miałam (jako część pewnej większej całości) już dawno napisany.

Wśród wielu portretów Elżbiety I chyba najbardziej niezwykły jest tzw. Portret z tęczą, czasem nazywany również Tęczowym. Został namalowany ok. roku 1600, niektórzy twierdzą nawet, że dopiero w 1603 r., już po śmierci królowej. Miał go zamówić sir Robert Cecil, syn wieloletniego sekretarza stanu, Williama.

Postać autora obrazu budzi kontrowersje, bo podpisu brak. Niektórzy historycy sztuki podają nazwisko Marcusa Gheeraertsa, inni Isaaca Olivera, jeszcze inni piszą: malarz ni ...

jolanta-gancarz
6 grudnia 2017 11:38

70     2455    14

Michał Boym, wierny ambasador przegranej sprawy

Tyle wczoraj i dzisiaj było pod notką Coryllusa (O organizacjach hermetycznych i społeczeństwie otwartym) rozmów na temat Chin, że i ja postanowiłam dołożyć swoje trzy grosze...

    Jest we Lwowie, obok katedry łacińskiej, na miejscu dawnego cmentarza przykościelnego, czworoboczna, przykryta kopułą kaplica, dziwnie przyklejona do mieszczańskiej kamienicy. Kiedyś stała wolno w centralnym miejscu cmentarza jako kaplica grobowa i była świadectwem błyskawicznego awansu i asymilacji cudzoziemców w zhierarchizowanej strukturze miasta.

Przepych kaplicy, bogactwo sztukaterii, płaskorzeźb, epitafiów, marmurowych i gipsowych postaci, a nawet podobieństwo architektoniczne do wawelskiej kaplicy Zygmuntowskiej, świadczą bowiem dobitnie o roli jaką odgrywała ...

jolanta-gancarz
1 grudnia 2017 19:37

38     1252    18

Sprawa Henryka T., czyli po premierze filmu Grzegorza Brauna...

Byłam wczoraj w wypełnionym po brzegi krakowskim kinie Kijów (ogromna sala na 800 miejsc), na premierze najnowszego filmu Grzegorza Brauna o Lutrze. Nie bedę spoilerować i opowiadać szczegółowo treści, ale kilkoma uwagami się podzielę.

Po pierwsze, wbrew dziwnemu doborowi scen do trailera, film nie kładzie nacisku na casus Lutra jako fuehrera. To jest tylko krótka, końcowa i nie najważniejsza wypowiedź prof. Kucharczyka.

Po drugie: Braun mówi Coryllusem, czyli stawia pytanie: kto stał za projektem Luter, kto go przygotował oraz cui bono, czyli komu on się przysłużył (wśród licznych nazwisk, oprócz braci Hohenzollern, czy Jakuba Fugera, pada też imię Henryka VIII  oraz Sulejmana Wspaniałego). Ale o Filipie Geyerze nie wspomina. Natomi ...

jolanta-gancarz
14 listopada 2017 12:46

15     1727    14

Wielka prośba

Kochani!

Dzisiaj, przy niedzieli, wielka prośba. Nasz przyjaciel, który od wielu lat w trudnych warunkach posługuje na Ukrainie jako proboszcz w Ostrogu (znany pewnie niektórym z moich wzmianek w komentarzach pod notkami Gabriela), od dawna stara się o zwrot rzeźb, które kiedyś należały do tamtejszego kościoła. Niestety władze Ukrainy, z sobie tylko znanego powodu, sabotują te starania. Dlatego ks. Witold przygotował petycję do prezydenta Dudy, w której prosi go o osobistą interwencję w tej sprawie u prezydenta Poroszenki.

W liście, który przed chwilą dostałam, informuje o tym i prosi o podpisanie petycji. Treść listu i link do petycji zamieszczam poniżej. Jeśli czujecie solidarność z księdzem Witoldem, jego parafianami oraz sprawą, które ...

jolanta-gancarz
12 listopada 2017 12:17

17     1440    6

Czarna wdowa, czyli do czego służą mężowie...

Szkic scenariusza części I filmu o spadkobiercach Vincenta i Theo van Goghów – w nawiązaniu do wczorajszej i trochę do dzisiejszej notki Coryllusa (takie życie).

1. Córka brookera ubezpieczeniowego i siostra znanego marszanda, Johanna Bonger, poślubia innego znanego marszanda i brata dziwnego malarza, który właśnie zaczyna być rozpoznawany, uczestniczy w wystawie i sprzedaje swój pierwszy obraz.

2. Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść: w dziesiątym miesiącu małżeństwa Johanna, teraz już van Gogh – Borger, rodzi jedynego syna, Vincenta Wilhelma. Pavoncello zapewnił spadkobiercę dla bogatej spuścizny po szalonym bracie malarzu...

3. Theo van Gogh, zamiast małżeńskiego szczęścia, popada w tarapaty finansowe i zdrowotne, żona z dzieckiem ...

jolanta-gancarz
8 listopada 2017 13:23

35     2512    9

O dziedzictwie, dziedziczeniu i spuściźnie na przykładzie ostatniego polskiego biskupa we Wrocławiu, królewicza Karola Ferdynanda. Głos w dyskusji nad dzisiejszą notką Coryllusa...

Dzisiejsza notka jest dalszym ciągiem notki z 29 lipca b.r., a w całości, bez obecnych skrótów, artykuł ukazał się w 9. numerze "papierowej" Szkoły Nawigatorów. Jest długa, ale wydaje mi się, że jako uzupełnienie do dzisiejszego tekstu Coryllusa (Czy Austria odzyska Śląsk?) warto ją zamieścić, zwłaszcza ze względu na osobę i działalność królewicza Karola Ferdynanda Wazy, ostatniego polskiego biskupa wrocławskiego do zakończenia II wojny światowej. To jest też przykład dla wszystkich ogarniętych niemocą narzekaczy, jak wiele jeden człowiek może zdziałać.

   Terytorium biskupstwa wrocławskiego zmieniało się na przestrzeni dziejów, ale zawsze obejmowało niemal cały Śląsk. Wielką rolę w rozwoju organizacji kościelnej w diecezji, pop ...

jolanta-gancarz
25 października 2017 14:35

9     808    12

O brytyjskiej wdzięczności. W odpowiedzi na wczorajszą notkę Shorka.

    Rozmawialiśmy sobie ostatnio, w związku z notką o podboju Irlandii, jaką to wdzięczność okazywała Korona Brytyjska swoim wiernym poddanym, którzy dla niej kark nadstawiali, a to w walce z hiszpańską Armadą, a to przeszło dwa wieki później z Napoleonem. Tragiczny los tych zdemobilizowanych wiarusów powinien być ostrzeżeniem dla wszystkich, którzy jakoś tam, z różnych przyczyn i dla różnych celów, postanowili swoje siły oddać do dyspozycji Brytyjskiemu Imperium. Zwłaszcza dla wychowanych w tradycji „za Waszą i naszą wolność” Polaków. Ale widać za mało znali nie tylko historię, ale i mentalność Anglików, ów słynny „angielski koloryt duszy”, żeby po wrześniu 1939 roku na zimno o ...

jolanta-gancarz
20 października 2017 13:45

28     1529    17

O państwach prawdziwych i ich skuteczności... Czy o takie wzory nam chodzi?

   Coraz częściej odzywają się u nas głosy, że w polityce powinniśmy się wzorować na tak poważnym i posiadającym doktrynę państwie, jakim jest niewątpliwie Wielka Brytania...

No to zobaczmy, czy aby na pewno o taki wzór nam chodzi? I czy ta brytyjska, imperialna skuteczność (w tym wypadku przez pierwsze 300 lat zresztą wątpliwa) powinna być dla nas przykładem? Mam na myśli brytyjską kolonizację Irlandii i jej krwawy przebieg, stanowiący później nieodzowny element działań w kolejnych podbojach, od Szkocji po Amerykę oraz Indie.

Podbój Irlandii rozpoczyna się w ostatniej ćwierci XII wieku, za panowania Henryka II Plantageneta, kiedy w okolicach Dublina powstają pierwsze angielskie placówki wojskowe, mające stanowić bazę wypadową do dalszych pod ...

jolanta-gancarz
18 października 2017 11:17

28     1077    13

Król, królewna, zamek... albo co wiemy o geopolityce XII wieku na przykładzie pewnego hiszpańsko - polskiego mariażu. Pannie Michalinie M. z podziękowaniem za pomysł tytułu

                                                      Geopolityka XII wieku

Wiek XII to niezwykle dynamiczny okres w historii tzw. Starego Świata. Nie tylko krajów skupionych wokół basenu Morza Śródziemnego, ale także Europy Środkowej i Północnej. Na Płw. Iberyjskim trwa od 100 lat skuteczna rekonkwista, prowadzona przez władców Kastylii i Leonu oraz ich mniejszych sojuszników... Po drugiej stronie Morza Śródziemnego, na Wschodzie, w ciągu niespełna 50 lat dochodzi do dw&oac ...

jolanta-gancarz
15 października 2017 11:43

24     870    14

Ku niepodległości: fantom mety.

Wczoraj ktoś w komentarzu pod blogiem Coryllusa zadał pytanie, jak to się stało, że Rada Regencyjna, która jak sama nazwa i osoba prymasa wskazuje, zastępowała króla do czasu jego wyboru, nagle oddała władzę w ręce Józefa Piłsudskiego? To jest bardzo dobre pytanie i mam nadzieję, że uda nam się na nie wspólnie odpowiedzieć, albo przynajmniej zgromadzić poszlaki, które umożliwią najbardziej prawdopodobne rozstrzygnięcie sprawy. Wszyscy bowiem wiemy, że Piłsudski miał dyktatorskie skłonności, ale nad monarchię przedkładał zdecydowanie republikę ludową, o czym szanowni Regenci doskonale wiedzieli. Dlatego ich decyzja jest dla nas, mimo upływu niemal 100 lat, mocno zaskakująca.

Dzisiaj więc, tytułem wprowadzenia do kolejnych notek, a także seminaryjnej ...

jolanta-gancarz
15 września 2017 12:47

36     1389    8

Ku niepodległości: blef, mistyfikacja, falstart.

 

Wczoraj rozpoczęliśmy przypominanie sobie pewnych epizodów z historii Polski, stanowiących etapy na drodze do niepodległości, która czasem stawała się prawdziwym biegiem z przeszkodami. I patrząc na zachowane dokumenty, musimy przyznać, że większość uczestników tego wyścigu spisała się znakomicie, dobiegając niemal równocześnie i zgodnie do mety. Nie wiedzieli tylko, że to co uważali za kres swych wysiłków, okazało się tylko atrapą finiszu, którą sprawnie przejęli uzurpatorzy, zmieniając nie tylko cel, ale i kierunek oraz historię biegu. I tak to właściwie trwa do chwili obecnej.

Ale ponieważ wszyscy, zgodnie z ustawą sejmową oraz decyzją prezydenta, mamy świętować stulecie odzyskania niepodległości, więc skorzystajmy z okazji i po ...

jolanta-gancarz
14 września 2017 14:32

17     1093    11

Ku niepodległości. Bieg z przeszkodami.

Jak donoszą media, przygotowania do obchodów stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę idą pełną parą. Nawet Polski Związek Głuchych, Polski Związek Niewidomych i Ludowe Zespoły Sportowe zostały powołane w szeregi głównych organizatorów!

W duchu jednolitofrontowym i ekumenicznym, dwa dni temu (11. 09. b.r.), w Pałacu Prezydenckim odbyło się inauguracyjne posiedzenie Komitetu Narodowych Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej.

Dostojne to i nader liczne gremium zostało powołane dla realizacji podpisanej przez Andrzeja Dudę 27 kwietnia 2017 r. Ustawy o Narodowych Obchodach Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, która wniesiona jako projekt prezydencki 10 listopada 2016 r., zo ...

jolanta-gancarz
13 września 2017 13:36

57     1716    12

Debata historiozoficzna: Gabriel Maciejewski kontra ks. prof. Guz

Oczywiście wiemy doskonale, że takie starcie nigdy się nie odbyło, ale sądząc po wczorajszym tekście Coryllusa i kilku ciekawych komentarzach pod nim, byłoby to niewątpliwie ważne wydarzenie, nie tylko intelektualne.

Mamy bowiem z jednej strony wybitnego filozofa, zajmującego się m. in. metafizyką, zwłaszcza koncepcjami Boga w dziełach Lutra i Hegla, ich percepcją oraz wpływem na umysły współczesnych, czego skutkami miała by być dewastacja chrześcijańskiego poglądu na dzieje świata i rolę w nich człowieka.

Z drugiej strony mamy niezwykle przenikliwego i błyskotliwego badacza tychże dziejów, zwłaszcza motorów ich rozwoju, przejawiających się przede wszystkim w ludzkiej aktywności jednostek i grup, nie zawsze dobrze widocznych i rozpoznanych, ale niezwykle skut ...

jolanta-gancarz
18 sierpnia 2017 12:32

60     1498    10

Apel!

Kochani. Dzisiaj to nie tyle nowa notka, co apel o pomoc. Dla mieszkańców Lotynia, wsi straszliwie zniszczonej podczas ostatniej nawałnicy, którzy mimo tego byli pierwszymi na miejscu tragedii w Suszku i wspaniale pomagali harcerzom ewakuować dzieci, a potem cały obóz. Teraz harcerze z ZHR, chcąc się odwdzięczyć, pracują tam przy usuwaniu szkód.

Ponieważ nawałnica zniszczyła w okolicy sieć energetyczną, mieszkańcy są bez prądu i zapowiada się, że ta sytuacja potrwa nawet kilkanaście dni. A oprócz domów mieszkalnych są tam duże obory dla mlecznych krów, mleczarnia i przetwórnia. Potrzebne są więc duże agregaty pradotwórcze. Jeśli ktoś dysponuje takim sprzętem, albo może przekazać informację właściwym ludziom (może służbom ...

jolanta-gancarz
16 sierpnia 2017 10:54

5     760    2

Grażka

Pamięci Charliego Garda, któremu nie pozwolono nawet dożyć pierwszych urodzin, a także przypomnianej dziś przez Toyaha Eluany Englaro oraz zapomnianej przez wielu Terri Schiavo i wszystkich bezimiennych ofiar bezduszności Nowego Wspaniałego Świata dedykuję tę opowieść...

 

Poproszono mnie jakiś czas temu o napisanie tekstu do pewnego katolickiego kwartalnika, bez narzucania tematu. Propozycja była tak zaskakująca, że przełamała nawet moją wrodzoną niechęć do przelewania swoich myśli na papier. Pozostał jeszcze problem o czym napisać.

I wtedy przyszło mi na myśl, żeby opowiedzieć historię prawdziwą... Do tego stopnia, że wszystkie fakty oraz imię bohaterki zostały zachowane bez zmian. Historię prawdziwą, a jednak diametralnie różną od tej z lansowanej nachal ...

jolanta-gancarz
31 lipca 2017 11:40

67     4100    17

Diecezja wrocławska przed Karolem Ferdynandem Wazą.

Jej korzenie, jak wszyscy wiemy, sięgają początków państwa polskiego, kiedy na relikwiach św. Wojciecha w 1000 r. została ufundowana przez papieża Sylwestra II archidiecezja gnieźnieńska i podległe jej nowe biskupstwa: w Krakowie, Kołobrzegu i Wrocławiu, w miejsce misyjnego biskupstwa w Poznaniu (diecezja poznańska do czasu śmierci pierwszego biskupa na ziemiach polskich, Ungera, pozostawała poza granicami metropolii gnieźnieńskiej).

Terytorium biskupstwa wrocławskiego zmieniało się na przestrzeni dziejów, ale zawsze obejmowało niemal cały Śląsk. Wielką rolę w rozwoju organizacji kościelnej w diecezji poprzez liczne nadania uposażeń dla parafii, budowę kościołów, fundowanie klasztorów, czy sprowadzanie nowych zakonów odgrywali Piastowie śląscy, tak ...

jolanta-gancarz
29 lipca 2017 14:06

14     712    4

Uzupełniając Rotmeistra...

Po raz kolejny muszę podziękować Rotmeistrowi za inspirację. Ten tekst nie jest nowy, został już kiedyś opublikowany w ramach większej całości (mała zgadka: gdzie?). Myślę, że warto go jednak przypomnieć, bo mocno wiąże się z zamieszczonymi ostatnio przez naszego drogiego kronikarza tekstami tak źródlowymi, jak i opracowaniami XIX - wiecznych historyków. Tym bardziej, że nie ujmując niczego Hirschbergowi, trzeba jednak pamiętać, że jego stosunek do Jana Olbrachta oraz Aleksandra był typowy dla historyków, piszących w zaborze austriackim. Podobnie jak dziwny kult dla Zygmunta Starego...

Tymczasem obaj starsi Jagiellonowie panowali i żyli wyjątkowo krótko (zwolennicy teorii spiskowych mogliby się pochylić nad tym faktem, zwłaszcza wobec nagłej śmierci Jana ...

jolanta-gancarz
18 lipca 2017 19:12

8     670    7

Strona 1 na 2.    Następna