-
jolanta-gancarz
@Kwarantanna i izolacja, czyli chory w matni albo covid-19 na swojską nutę (28 lutego 2021 22:01)
Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Niestety, Marcina D., podobnie jak Krzyśka, nikt nie przekona. Tym sposobem nasi miłomściwi (faktycznie - pierwowzór: księciunio Iktorn z Gumisiów) jeszcze długo mogą trzymać za mordę większość społeczeństwa, bo na wiernych covidian jeszcze zawsze mogą liczyć.
|
jolanta-gancarz |
| 1 marca 2021 17:19 |
@Kwarantanna i izolacja, czyli chory w matni albo covid-19 na swojską nutę (28 lutego 2021 22:01)
https://www.youtube.com/watch?v=BGd7-4pNlBs&ab_channel=TubaCordis
|
jolanta-gancarz |
| 1 marca 2021 17:14 |
@Kwarantanna i izolacja, czyli chory w matni albo covid-19 na swojską nutę (28 lutego 2021 22:01)
Może jeszcze kilka linków, dla uzasadnienie zawartej w pierwszym zdaniu poprzedniego komentarza tezy, tylko z jednego fragmentu antycovidowej działalności władzuchny: https://www.dziennikwschodni.pl/zdrowie/jeden-pacjent-miliony-wydatkow,n,1000283565.html
|
jolanta-gancarz |
| 1 marca 2021 10:48 |
@Złe czasy. Kilka fragmentów przedwojennych (1 marca 2021 07:42)
Nasi miłomściwi mają z czego czerpać pełnymi garściami! Pominąwszy nazwiska i daty, można by sądzić, że to opis rzeczywistości polskiej doby transformacji. Tylko kronikarza tej klasy już nie będziemy mieli obecnie...
|
jolanta-gancarz |
| 1 marca 2021 10:43 |
@Tsunami prawniczo-ekologicznego szajsu (28 lutego 2021 20:39)
Gatunek ściśle chroniony wychodzi z lasu, czyli żubry jak krowy w drodze na pastwisko;-)) https://menway.interia.pl/styl-zycia/ciekawostki/news-ogromne-stado-zubrow-sfilmowane-na-podlasiu-co-za-widok,nId,5065286#iwa_source=worthsee
|
jolanta-gancarz |
| 1 marca 2021 10:39 |
@Kwarantanna i izolacja, czyli chory w matni albo covid-19 na swojską nutę (28 lutego 2021 22:01)
To nie jest żaden paraliż "służby zdrowia", tylko świadoma, cyniczna akcja, wynikająca z przyjęcia przez władzuchnę pandemicznej narracji. Cały zapis zmagań Pańskiej rodziny ze ścianą, zwaną "walka z covid - 19" jest tego najlepszym dowodem. Nigdzie bowiem w tej szczegółowej relacji nie znalazłam najmniejszej wzmianki o zaordynowaniu jakiegokolwiek leczenia córki, poza wspomnianym już w którymś z poprzednich komentarzy, "areszcie domowym", nadzorowanym skrupulatnie przez policję (nie licząc procedury, zwanej testem na covida). Jeśli się mylę, proszę o informacje, czy córka była jakoś po tych nieustających telefonach (przepraszam: teleporadach) leczona wg wskazań medycznych, czy po prostu organizm sam zwalczył t ...
|
jolanta-gancarz |
| 1 marca 2021 10:36 |
@Dość jest wszystkiego...Hej Leonardo! (18 lutego 2021 08:05)
Ciekawe, że polskie wydanie (właściwie dwujęzyczne) ukazało się dopiero w 1963 r. Kto nad tym czuwał przez ponad 300 lat?
|
jolanta-gancarz |
| 18 lutego 2021 18:28 |
@Dość jest wszystkiego...Hej Leonardo! (18 lutego 2021 08:05)
Nie wiem skąd Angole wzięli tę hagadę o ślinie wściekłych psów. W bibliografii powołują się na takie dzieło, całkiem współczesne: Joseph H. McIsaac (2006). Preparing hospitals for bioterror: a medical and biomedical systems approach. Academic Press Series in Biomedical Engineering. Academic Press. p. 18. ISBN 978-0-12-088440-7.
Postać Siemionowicza bardzo ciekawa i mało znana, jego związki z Holandią mogą świadczyć, że był protestantem. Czy miał jakiś związek ze śmiercią Władysława IV, nie wiem, ale Jan Kazimierz ponoć (na wszelki wypadek?) wysłał tak zdolnego konstruktora rakiet znów do Holandii...
|
jolanta-gancarz |
| 18 lutego 2021 18:25 |
@O trupie co jeździł koleją - rodowody motywów literackich (18 lutego 2021 16:17)
Z Wołk - Łaniewskich była matka Hipolita Korwin Milewskiego, więc to może jakiś jego kuzyn?
Krzywickiego wszystkim goraco polecam, bo takiej szczerości w opisywaniu różnych wybryków wszelkiej maści socjalistów trudno znaleźć w innych wspomnieniach. A co do wędrujących kufrów z makabryczną zawartością, to musiała być nie tylko polska specjalność, bo w jednej z powieści Agaty Christie też mamy z tym motywem do czynienia. Niestety, nie pamietam tytułu.
|
jolanta-gancarz |
| 18 lutego 2021 18:14 |
@Dość jest wszystkiego...Hej Leonardo! (18 lutego 2021 08:05)
Był taki, co teorię łączył z praktyką, chyba nie do końca ku chwale Rzeczypospolitej. Jeszcze jeden Ostoja, choć niektórzy twierdzą, że nie do końca legalny: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Siemienowicz
Swoje wiekopomne dzieło wydał w Amsterdamie i ponoć naraził się prawdziwym praktykom, zdradzając ich tajemnice, co przypłacił życiem. Ale o tym pisze dopiero angielska Wiki https://en.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Siemienowicz. Historycy są zgodni co do tego, że na pracy Siemionowicza opierały się wszystkie podręczniki artyleryjskie XVII - XIX w. A o jego przynależność narodową (bo państwowa nie budzi wątpliwości, chyba że u Lietuwosów) toczą spór Polacy, Litwini i Białorusini.
Co do pr ...
|
jolanta-gancarz |
| 18 lutego 2021 10:45 |
@Czy alchemicy wespół z żydowskimi fechmistrzami podpalili krakowskie archiwum? (13 lutego 2021 07:34)
;-)))
|
jolanta-gancarz |
| 13 lutego 2021 10:18 |
@Napiętnowanie Wita Stwosza (13 lutego 2021 10:07)
Coś tam pisali, przynajmniej w prasie. Zwłaszcza Michał Rożek: https://dziennikpolski24.pl/napietnowanie-stwosza/ar/2070708
Ale dużej, porządnej biografii oczywiście brak.
|
jolanta-gancarz |
| 13 lutego 2021 10:17 |
@Czy alchemicy wespół z żydowskimi fechmistrzami podpalili krakowskie archiwum? (13 lutego 2021 07:34)
Syn leśniczego, sądząc po nazwisku, jakiegoś wędrownego Czecha...
|
jolanta-gancarz |
| 13 lutego 2021 10:09 |
@Czy alchemicy wespół z żydowskimi fechmistrzami podpalili krakowskie archiwum? (13 lutego 2021 07:34)
Ciekawe... Czasy husyckie w bibliografii Prohaski wymienione tylko jako wyd. 2 z 1998 r., więc jedyne niezdygitalizowane! Trzeba będzie to zdobyć (najlepiej 1. wyd.) i przeczytać.
|
jolanta-gancarz |
| 13 lutego 2021 09:53 |
@Czy alchemicy wespół z żydowskimi fechmistrzami podpalili krakowskie archiwum? (13 lutego 2021 07:34)
DZWON „URBAN” zwany też Konarski, Półzygmuncie
Ufundowany przez Króla Kazimierza Wielkiego około roku 1364 z wdzięczności dla Papieża Urbana V za zgodę na otwarcie Uniwersytetu Krakowskiego. Pierwotnie zawieszony był w kościele w Niepołomicach. Na Wawel sprowadził go Kardynał Oleśnicki około roku 1450.Urban był przez wieki najczęściej używanym dzwonem Katedry Wawelskiej. Trzykrotnie pękał i był przelewany, ostatni raz w roku 1757. W obecnej postaci klosz dzwonu ma średnicę 167,5 cm; waży około 3000 kg.
Na wszelki wypadek wrzucam tekst, skopiowany ze strony katedralnej.
|
jolanta-gancarz |
| 13 lutego 2021 09:46 |
@Czy alchemicy wespół z żydowskimi fechmistrzami podpalili krakowskie archiwum? (13 lutego 2021 07:34)
Wklejam jeszcze raz:
http://www.katedra-wawelska.pl/katedra-wawelska/dzwony-i-wieze-katedralne/wieza-zygmuntowska/
Link jest nieaktywny i trzeba go skopiować, żeby otworzyć.
|
jolanta-gancarz |
| 13 lutego 2021 09:45 |
@Czy alchemicy wespół z żydowskimi fechmistrzami podpalili krakowskie archiwum? (13 lutego 2021 07:34)
Ubogich szlachciców (z królami) łączył Zakon Smoka: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zakon_Smoka https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Kawalerowie_Orderu_Smoka
Dla niektórych był nawet biurem matrymonialnym, żeby mogli te ubogie rody łącząc - przedłuzaC: https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Balicki
A co do pamięci, to w Krakowie oprócz archowów wszelakich jest jeszcze Katedra, gdzie na wieży Zygmuntowskiej wisi sobie dzwon Urban: http://www.katedra-wawelska.pl/katedra-wawelska/dzwony-i-wieze-katedralne/wieza-zygmuntowska/
Brązu jeszcze skoczogonki nie jedzą...
|
jolanta-gancarz |
| 13 lutego 2021 09:23 |
@Reinterpretacja misji pana Jonesa w ZSRR (9 lutego 2021 09:17)
Z Niemcem jechał, ale okup miał być zapłacony w meksykańskich srebrnych pesos! Tak przynajmniej podaje ruska Wiki. No i Szwaba uwolnili, a Gareta niet. Bo to NKWD było i mściwie zamordowało biednego Jonesa w przeddzień 30. urodzin:
Получив запрет на въезд в Советский Союз, Джонс обратил свое внимание на Дальний Восток и в конце 1934 года отправился в кругосветное путешествие. Он провёл около шести недель в Японии, встречаясь с военными и политиками, после чего выехал в Пекин. Отсюда, в компании немецкого журналиста Герберта Мюллера, он направился во Внутреннюю Монголию и недавно оккупированную Японией Маньчжурию. Журналистов задержали японские военные власти и предложили отправиться назад, в китайский город Калган. По дороге обратно ...
|
jolanta-gancarz |
| 9 lutego 2021 11:33 |
@Reinterpretacja misji pana Jonesa w ZSRR (9 lutego 2021 09:17)
Stalino to dawna rosyjska Józofka, czyli obecny Donieck, gdzie stawiał swoje huty niejaki J. J. Hughes! Taki pan Hochwalder carskiej Ukrainy, u którego guwernantką była przez 3 lata mamusia p. Jonsa (oczywiście długo przed jego narodzinami)! Szczęśliwie wróciła do rodzinnego kraju, zaszczepiając synkowi miłość do Sowietów, jako spadkobiercy Rosji. Więc synuś, mimo chwilowego zerwania stosunków dyplomatycznych (1927) na linii W. Brytania - ZSRS, zaciągnął się jako palacz (sic!) na statek z węglem, którym dotarł do Rygi, gdzie przez pół roku uczył się (chyba doskonalił, bo studia ponoć skończył z 1. lokatą m. in. w dziedzinie j. rosyjskiego) języka rosyjskiego u biednych białych emigrantów. A kiedy dwa lata później stosunki d ...
|
jolanta-gancarz |
| 9 lutego 2021 11:05 |
@Czy chcemy być obywatelami Gdańska? (8 lutego 2021 17:14)
Ło matko! Nawet renesansowy humanizm nie wszystko chyba usprawiedliwia. Współczesnych (i autora, niejakiego Danielsa!) może tłumaczyć tylko wysokość ekspozycji królewskiej figury. Bo jeszcze dzisiaj takie listki figowe stosują fotografowie:

|
jolanta-gancarz |
| 9 lutego 2021 10:15 |