-

jolanta-gancarz

Matka Boża z Guadalupe, patronka Polski

Matka Boża z Guadalupe, patronka Polski

 

 

Jeśli komuś przyszło na myśl, że to jakaś pomyłka, albo pobożne życzenia, to jest w grubym błędzie. Ale i ja, do dzisiaj, nic o tym fakcie nie wiedziałam. Aż dostałam maila, a w nim, oprócz jednego zdania zachęty do zajrzenia, pewien link do tekstu o dziwnym tytule: Niesamowite przymierze „dwóch” Matek... Tytuł był nawet dłuższy, ale mnie zaciekawiły te „dwie” Matki. Przeczytałam i postanowiłam coś więcej na ten temat poszukać, a nawet podzielić się z Wami tą wiedzą. Dlaczego? Bo sprawa jest z gatunku „znaków”!

Otóż w zeszłym roku Klinika Języka, w serii „Małe książki o wielkich sprawach” wydała rzeczywiście niewielką książeczkę katalońskiego historyka i katolickiego działacza, Javiera Barraycoa: Cristiada (czyli: Los Cristeros Mexicanos 1926 – 1941).

Wszyscy, którzy przychodzą na to blogowisko, wiedzą o jakie wydarzenia chodzi, więc nie będę się skupiała na treści, tylko na tych „znakach” właśnie. Na tylnej okładce książeczki mamy bowiem rysunek sztandaru Cristeros, z wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe, która jak się okazuje, od 3. maja 1959 roku jest także patronką Polski! Wszystko odbyło się lege artis, a całe dzieło zapoczątkował pewien skromny żołnierz AK i II Korpusu we Włoszech.

Historia ta zaczęła się dokładnie 70 lat przed wydaniem przez Coryllusa „Cristiady” , czyli w 1946 roku... Wtedy właśnie, po miesiącach tułaczki, dotarł do Meksyku dwudziestoletni Jerzy Skoryna, żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego, więzień obozu niemieckiego, który po wyzwoleniu zdążył jeszcze wstąpić do II Korpusu Polskiego we Włoszech.

Kiedy zakończyła się wojna, znalazł się na pewien czas w Anglii, ale widząc, jak traktowani są polscy weterani, postanowił szukać szczęścia za Wielką Wodą. Nie wybrał jednak USA, tylko Meksykańskie Stany Zjednoczone... Co ciekawe, miał tam wyjechać już w 1939 r., do ojca, który kilka miesięcy wcześniej został założycielem Polsko-Meksykańskiej Izby Handlu Wymiennego. Wojna jednak pokrzyżowała te plany, ale jak widać, co się odwlecze, to nie uciecze...

Po przybyciu do Meksyku, Jerzy Skoryna, jak to Polak – katolik, udał się do sanktuarium w Guadalupe, aby podziękować Bożej Matce za szczęśliwą podróż i cudowne ocalenie z niejednej wojennej opresji. Zauważył wówczas znajdujące się w bazylice flagi i godła różnych państw. Zainteresowało go to i wkrótce dowiedział się, że są to symbole narodowe tych krajów, które oddały się pod opiekę Matki Bożej z Guadalupe, obierając ją sobie za patronkę. Już wtedy pomyślał, że i Polska powinna być wśród nich, choć ma już przecież swoją Jasnogórską Panią. Nie było to jednak takie proste...

Kiedy bowiem Jerzy Skoryna wrósł na dobre w społeczność meksykańską, uczestniczył w jej życiu religijnym, a nawet zaprzyjaźnił się z prymasem Meksyku, kardynałem Miguelem Dario Miranda y Gomezem, okazało się, że aby flaga i godło jakiegoś kraju, jako symbol oddania się w opiekę Pani z Guadalupe, mogło znaleźć się w tamtejszej bazylice, musi o to oficjalnie wystąpić w imieniu swojego Narodu jego prymas oraz prezydent kraju. A był właśnie rok 1958... W Polsce rządzili komuniści, którzy wprawdzie wypuścili z więzienia prymasa Wyszyńskiego (w 1953 r., właśnie za namową Jerzego Skoryny, prymas Meksyku ogłosił we wszystkich tamtejszych kościołach modlitwy za Polskę), kardynał zdążył już nawet odnowić Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, ale o szukaniu przez komunistyczne władze opieki Matki Bożej, nawet w zlewicowanym Meksyku, nie było przecież mowy. Zresztą po śmierci Bieruta Gomułka w żadne wybory prezydenckie się nie bawił, zadowalając się Radą Państwa. Natomiast polskiego rządu na emigracji właściwie nikt już oficjalnie nie uznawał. Ale Jerzy Skoryna tym się nie zrażał i zaczął swoje kołatanie od prymasa Stefana Wyszyńskiego właśnie. A ten entuzjastycznie poparł projekt i wystosował do prymasa Meksyku stosowny list. Teraz trzeba było jeszcze załatwić sprawę prezydenta.

Na szczęście prezydenta Augusta Zaleskiego z Londynu, który chętnie zwrócił się do prymasa Meksyku o patronat Matki Bożej z Guadelupe nad Polską, uznawał ciągle Watykan, więc od strony formalnej przeszkód nie było. Pozostały jeszcze sprawy organizacyjne, ale te nie stanowiły dla Jerzego Skoryny większych trudności, zwłaszcza, że do pomocy włączył się pewien czeski ksiądz z katolickiej szkoły...

I wreszcie nadszedł wielki dzień, 3. maja 1959 roku, święto Matki Bożej Królowej Polski, która teraz, jako Pani z Guadalupe, przyjmowała oficjalnie patronat nad swoim zamorskim królestwem. W bazylice zgromadziły się tłumy. Samych uczniów (z flagami ciemiężonych przez komunizm krajów Europy Środkowo – Wschodniej), przybyło kilkanaście tysięcy.

Polską flagę wręczał prymasowi Meksyku Władysław Rattinger z Gudalajara, człowiek, który dostał w 1943 r. od polskich władz w Londynie polecenie przewiezienie cudem ocalonych z łagrów Polaków do dalekiego Meksyku. I misję tę wykonał wspaniale.

Uroczystość w Guadalupe był piękna i podniosła, nie będę jej tu opisywać, tylko zamieszczę link do stosownego tekstu, którego nie ma sensu przecież przepisywać czy streszczać. Dla nas ważne jest, że prymas Miranda y Gomez w swoim kazaniu podczas uroczystego nabożeństwa podkreślił oczywistość przyjęcia Polski pod opiekę Matki Bożej z Guadelupe, jako kraju, który od 1926 roku modlił się żarliwie za Meksyk w czasie tragicznych lat Cristiady.

Nie ma przypadków, są tylko znaki...

A teraz jeszcze linki:

https://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,3556,niesamowite-przymierze-dwoch-matek-maryja-z-guadalupe-opiekunka-polakow.html (od tego się moje zainteresowanie zaczęło)

http://www.voxdomini.com.pl/roz/guadalupe/guadalupe5.htm (tu macie szczegółowy opis uroczystości i poprzedzających je starań)

I na koniec coś o inspiratorze tej niezwykłej akcji: http://www.sac.org.pl/index.php/component/content/article/51-aktualnoci/597-wspomnienie-o-sp-inz-jerzym-skorynie.html



tagi: matka boża  gudalupe  cristiada  znaki  skoryna 

jolanta-gancarz
23 czerwca 2017 16:06
30     1154    17 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Brzoza @jolanta-gancarz
23 czerwca 2017 16:27

> Jerzy Skoryna, jak to Polak – katolik, udał się do sanktuarium w Guadalupe, aby podziękować Bożej Matce za szczęśliwą podróż i cudowne ocalenie z niejednej wojennej opresji.

> symbole narodowe tych krajów, które oddały się pod opiekę Matki Bożej z Guadalupe, ... pomyślał, że i Polska powinna być wśród nich

> prymasa Stefana Wyszyńskiego ... entuzjastycznie poparł projekt

> Samych uczniów (z flagami ciemiężonych przez komunizm krajów Europy Środkowo – Wschodniej), przybyło kilkanaście tysięcy.

> Uroczystość w Guadalupe był piękna i podniosła

> prymas Miranda y Gomez w swoim kazaniu podczas uroczystego nabożeństwa podkreślił oczywistość przyjęcia Polski pod opiekę Matki Bożej z Guadelupe, jako kraju, który od 1926 roku modlił się żarliwie za Meksyk w czasie tragicznych lat Cristiady.

 

Ale Pięknie!

 

zaloguj się by móc komentować

Augustynka @jolanta-gancarz
23 czerwca 2017 17:35

Fantastycznie,Tropicielko!Nigdy o tym fakcie nie słyszłam,ale planuję sobie kupić figurkę Matki Bożej i coś mnie korciło,żeby to była MB z Guadelupe.No ale myślę sobie,może szukać Gietrzwałdzkiej,żeby bardziej po polsku było.A tu proszę: patronką Polski Matka z Guadelupe!

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @Brzoza 23 czerwca 2017 16:27
23 czerwca 2017 18:47

Prawda? I takie nieznane. O iluż ważnych rzeczach jeszcze nie wiemy.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @jolanta-gancarz
23 czerwca 2017 19:00

Wspaniała historia Tropicielko! Nie może być inaczej, to ewidentny znak. 

Dziękuję za przybliżenie tych zupełnie nieznanych dla mnie wydarzeń. Przeciekawe te ślady meksykańskie i życiorysy. Dla uzupełnienia jeszcze o Władysławie Rettingerze http://santarosa.com.pl/santa-rosa/bohaterowie-z-santa-rosa 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @ainolatak 23 czerwca 2017 19:00
23 czerwca 2017 19:06

Rattingerze, oczywiście :)

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @Augustynka 23 czerwca 2017 17:35
23 czerwca 2017 19:12

Ja też do dzisiejszego przedpołudnia o tym nie wiedziałam. Zastanawiam się, czy polscy księża, zabierający tam pielgrzymów, mają świadomość, do Kogo jadą?

A tu jeszcze przed chwilą się dowiedziałam, że Matka Boża z Guadalupe jest szczególnie patronką życia poczętego. Jakież zobowiązanie dla mieszkańców Jej zamorskiego kraju!

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @jolanta-gancarz
23 czerwca 2017 19:17

Piękne. Jakoś się Polacy Matce Boskiej z Guadalupe - odwdzięczyli jak mogli:))) Pierwsza zagraniczna podróż św. Jana Pawła II odbyła się w styczniu 1979 r. właśnie do Meksyku i w dniu 27 stycznia 1979 r. (2-gi dzień pielgrzymki) Papież odprawił Mszę św. dla kapłanów diecezjalnych i zakonnych. Po raz pierwszy od Powstania Cristeros Ksiądz Katolicki pojawił się publicznie w sutannie, oczywiście nielegalnie. Nastąpiły bardzo duże zmiany a Papież był w Meksyku jeszcze 4 razy.

Do dzisiaj fakt, iż św. Jan Paweł II wybrał Meksyk na swą pierwszą zagraniczną podróż jest powodem wielkiej dumy tamtejszych katolików. Co ciekawe,  Św. Jan Paweł II był trzecim Papieżem, którego próbował ściągnąć do Meksyku śp. Jerzy Skoryna. Tak przynajmniej jest napisane na stronie http://gwadelupa.pl/jan-pawel-ii-w-meksyku/.

Wielkie dzięki za tę notkę.

Poniżej stare, zapomniane filmiki z niesamowitego pobytu św. Jana Pawła II w Meksyku w 1979 r.
 

https://www.youtube.com/watch?v=dA8XzFLLBv0&t=89s

https://www.youtube.com/watch?v=JtGKpfEFVUA

https://www.youtube.com/watch?v=obDliUTU1x4

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @ainolatak 23 czerwca 2017 19:06
23 czerwca 2017 20:12

Jedna litera, a tyle zmienia;-). W końcu piekłoszczyk Rettinger też działał w Meksyku, po mało katolickiej stronie. Nawet Norman Davies nie pozostawiał co do tego wątpliwości: http://niniwa22.cba.pl/jozef_retinger.htm

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @pink-panther 23 czerwca 2017 19:17
23 czerwca 2017 20:16

Myślę, że i data podróży: 1979 r. nie została wybrana przypadkowo. Akurat w dwudziestolecie oddania Polski w opiekę Matce Bożej z Guadelupe. Prymas Wyszyński musiał mieć w tym swój udział. No i Duch polata, kędy chce...

Wielkie dzięki za filmy z tej historycznej pielgrzymki.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @jolanta-gancarz 23 czerwca 2017 20:12
23 czerwca 2017 21:04

no właśnie, trzeba uważać na literki, bo bym dobremu człowiekowi krzywdę zrobiła, kojarząc go z tym niewolnikiem TKNPŻO

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @jolanta-gancarz 23 czerwca 2017 20:16
23 czerwca 2017 21:19

a oto link do opowieści o objawieniach w meksykańskim Guadelupe:

 

http://dawidowicz.salon24.pl/388543,morenita

 

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @stanislaw-orda 23 czerwca 2017 21:19
23 czerwca 2017 22:20

Dzięki za ważne uzupełnienie.

zaloguj się by móc komentować

Paris @jolanta-gancarz 23 czerwca 2017 20:16
23 czerwca 2017 22:36

O tak...

... chyba Prymas 1000-lecia mial w wyborze pierwszej apostolskiej podrozy JP2 do Meksyku swoj udzial.

Wpis  PERELKA... bardzo nielicznym znany.

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @Augustynka 23 czerwca 2017 17:35
23 czerwca 2017 23:01

Kilka lat temu, wydaje mi się, że przed 2010, ale nie jestem pewna, oglądałam Apel Jasnogórski w TV trwam. W pierwszym zagajeniu, przed modlitwą różańcową, ojciec Paulin mówi:

- Dziś na Jasną Górę przybyli  motocykliści z Rajdu Katyńskiego, aby ofiarować Jasnogórskiej Pani, figurę Matki Bożej z Guadelupe, przywieziona z pielgrzymki do  Sanktuarium w Guadelupe.

Kamera pokazała w pierwszym rzędzie dwóch roslych, barczystych mężczyzn, w charakterystycznych skórzanych kurtkach i towarzyszącego im, trzynastoletniego młodzieńca.

Jak to figurę? W Guadelupe jest przecież obraz, pomyślałam. Ojciec się pewnie pomylił. Ale pod koniec, właśnie niezwykłej piękności figura, miała być przekazana w ręce o. Paulina. I wtedy nagle... jak coś nie wrzaśnie, nie zgrzytnie upiornie i strasznie głośno. Cała kaplica pielgrzymów skamieniała w zdumieniu. Widzowie przed telewizorem i słuchacze radia też. Na szczęście figura nie wypadła z rąk ofiarodawcy. 

Można to oczywiście tłumaczyć usterkami dźwięku, ale raczej była to wściekłość TCNPŻO. Nie spodobało mu się.

zaloguj się by móc komentować

Rozalia @Rozalia 23 czerwca 2017 23:01
23 czerwca 2017 23:04

...Uważać na literówki... TKNPŻO

zaloguj się by móc komentować

Brzoza @jolanta-gancarz 23 czerwca 2017 19:12
24 czerwca 2017 00:47

> Matka Boża z Guadalupe jest szczególnie patronką życia poczętego. Jakież zobowiązanie dla mieszkańców Jej zamorskiego kraju!

Panu Bogu niech będą dzięki!

zaloguj się by móc komentować

Brzoza @pink-panther 23 czerwca 2017 19:17
24 czerwca 2017 00:48

> Po raz pierwszy od Powstania Cristeros Ksiądz Katolicki pojawił się publicznie w sutannie, oczywiście nielegalnie. Nastąpiły bardzo duże zmiany a Papież był w Meksyku jeszcze 4 razy.

Panu Bogu niech będą dzięki ponownie!

zaloguj się by móc komentować


Brzoza @jestnadzieja 24 czerwca 2017 11:13
24 czerwca 2017 12:02

Dziękuję bardzo.

 

"Juan szybko spełnił to polecenie, a Maryja sama starannie poukładała zebrane kwiaty. Juan natychmiast udał się do biskupa i w jego obecności rozwiązał rogi swojego płaszcza. Na podłogę wysypały się kastylijskie róże, a biskup i wszyscy obecni uklękli w zachwycie.

Na rozwiniętym płaszczu zobaczyli przepiękny wizerunek Maryi z zamyśloną twarzą o ciemnej karnacji, ubraną w czerwoną szatę, spiętą pod szyją małą spinką w kształcie krzyża. Jej głowę przykrywał błękitny płaszcz ze złotą lamówką i gwiazdami, spod którego widać było starannie zaczesane włosy z przedziałkiem pośrodku. Maryja miała złożone ręce, a pod stopami półksiężyc oraz głowę serafina. Za Jej postacią widoczna była owalna tarcza promieni."

" Oczy Matki Bożej posiadają nadzwyczajną głębię. W źrenicy Madonny dostrzeżono niezwykle precyzyjny obraz dwunastu postaci. "

" Znakiem rozpoznawczym macierzyństwa Maryi na Jej wizerunku z Guadalupe jest szarfa, która przepasuje Jej biodra oraz lekko uwypuklone łono, zaznaczone na wizerunku po prawej stronie na szacie. W tym miejscu na sukni Maryi jest również umieszczony czteropłatkowy kwiat jaśminu - kwinkunks, który dla Azteków był symbolem życia. "

" gwiazdozbiór Lwa umiejscowiony jest na okryciu Maryi obok kwiatu jaśminu. ... księga Objawienia św. Jana, który w rozdziale 5,5 wyraźnie wskazuje na Jezusa jako na zwycięskiego «Lwa z pokolenia Judy, Odrośl Dawida, który otworzy księgę i siedem jej pieczęci».

" Na płaszczu bez trudu można rozpoznać wiele gwiazdozbiorów. Badania naukowe prowadzone w 1981 roku wykazały, że układ gwiazd na tunice jest identyczny z tym, jaki miał miejsce nad Meksykiem w grudniu 1531 roku. Układ ten nie jest przedstawiony geocentrycznie, to znaczy tak jakby obserwator znajdował się na Ziemi, lecz heliocentrycznie, czyli tak jakby obserwator znajdował się na Słońcu."

"W lewym oku scena, w której uczestniczy 12 osób, a która przedstawia zgodny z tradycyjnym przekazem moment utworzenia wizerunku na płaszczu Juana Diego. Obraz jest zniekształcony w sposób właściwy dla ugięcia światła przez soczewkę i rogówkę oka i wiernie odwzorowuje perspektywę miejsca. Zawiera wiele drobnych szczegółów – kolczyki, sznurowadła. Obraz został uzyskany metodą zaczerpniętą z komputerowej analizy obrazów otrzymywanych z fotografii wykonywanych przez sondy kosmiczne."

"W prawym oku, w samym centrum odnajdujemy, jak się przypuszcza rodzinę – mężczyznę, kobietę i kilkoro dzieci. Kobieta niesie na plecach niemowlę, zgodnie z ówczesnym zwyczajem."

 

 

 

 

" Jak głosi tradycja, 12 grudnia 1531 roku Matka Boża ukazała się Indianinowi św. Juanowi Diego. Mówiła w jego ojczystym języku nahuatl. Ubrana była we wspaniały strój: w różową tunikę i błękitny płaszcz, opasana czarną wstęgą, co dla Azteków oznaczało, że była brzemienna. Zwróciła się ona do Juana Diego: "Drogi synku, kocham cię. Jestem Maryja, zawsze Dziewica, Matka Prawdziwego Boga, który daje i zachowuje życie. On jest Stwórcą wszechrzeczy, jest wszechobecny. Jest Panem nieba i ziemi. Chcę mieć świątynię w miejscu, w którym okażę współczucie twemu ludowi i wszystkim ludziom, którzy szczerze proszą mnie o pomoc w swojej pracy i w swoich smutkach. Tutaj zobaczę ich łzy. Ale uspokoję ich i pocieszę. Idź teraz i powiedz biskupowi o wszystkim, co tu widziałeś i słyszałeś". "

" W ciągu zaledwie sześciu lat po objawieniach aż osiem milionów Indian przyjęło chrzest. "

 

O Pnie Boże...

zaloguj się by móc komentować


jolanta-gancarz @Paris 23 czerwca 2017 22:36
24 czerwca 2017 14:14

Dziękuję za uznanie. Jakoś tak samo się pisało...

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @Augustynka 23 czerwca 2017 17:35
24 czerwca 2017 14:15

Dzięki za reklamę u Coryllusa. Dopiero dzisiaj przeczytałam wczorajsze komentarze;-)

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @Brzoza 24 czerwca 2017 00:47
24 czerwca 2017 14:20

Nadzieja wkleiła link, uzupełniający informacje o historię objawienia Matki Bożej Juanowi Diego w 1531 r. i całą jego głęboką symbolikę, widoczną na wizerunku.

Szerzący się ostatnio w Polsce kult Matki Bożej z Guadalupe, zwłaszcza w kontekście obrony życia poczętego i walki z cywilizacją śmierci, jest też chyba jakimś znakiem od Boga.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @jestnadzieja 24 czerwca 2017 11:13
24 czerwca 2017 14:21

Dzięki za wspaniałe uzupełnienie, zwłaszcza o całą symbolikę wizerunku oraz historyczne znaczenie objawienia dla ewangelizacji Azteków.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @Rozalia 23 czerwca 2017 23:01
24 czerwca 2017 14:23

Niesamowita kistoria! I jeszcze na koniec ta literówka...

zaloguj się by móc komentować

jestnadzieja @jolanta-gancarz 24 czerwca 2017 14:21
24 czerwca 2017 16:59

To Tobie dzieki za notke przepiekna!

Jakos tak sie zagapilam.

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @jolanta-gancarz 24 czerwca 2017 14:23
24 czerwca 2017 17:05

Musi i tu działać jakiś niższy rangą TKNPŻO! Z historii zrobiła się kistoria.

zaloguj się by móc komentować

stanislaw-orda @jolanta-gancarz 23 czerwca 2017 22:20
24 czerwca 2017 21:04

ale tylko z komentarzami (moimi) pod linkowaną notką.

u-ai

zaloguj się by móc komentować

KOSSOBOR @Rozalia 23 czerwca 2017 23:01
24 czerwca 2017 22:05

https://www.google.pl/search?q=zjazd+motocyklist%C3%B3w+z+rajdu+katy%C5%84skiego+po+jasn%C4%85+g%C3%B3r%C4%85&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwjC7bmPodfUAhWCF5oKHdmDCM4Q_AUICigB&biw=1366&bih=662#imgrc=_

 

Pan Wiktor Węgrzyn już nie żyje. Był komandorem Rajdu Katyńskiego. 

Gdy komunistyczny prezydent Częstochowy /sic!/ uniemożliwił motocyklistom rozpoczynanie sezonu pod Jasną Górą, przyjeżdżali do Gietrzwałdu. Do Matki Bożej Gietrzwałdskiej. 

W necie był film z pięknego kazania x. Małkowskiego do motocyklistów. Byli tam ze swoimi wspaniałymi, stalowymi rumakami. Jak prawdziwe rycerstwo.

Teraz znalazłam tylko tekst.

https://www.youtube.com/watch?v=LUloIzStHpQ

 

@ Tropiciel

Dzięki za piękny tekst. O ilu sprawach jeszcze nie wiemy!

zaloguj się by móc komentować

jolanta-gancarz @KOSSOBOR 24 czerwca 2017 22:05
25 czerwca 2017 19:40

Prawdziwe rycerstwo. Mają nawet husarskie skrzydła. No i patron Zlotów wspaniały: śp. ks. prałat Zdzisław Peszkowski, cudem ocalony z Katynia!

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować