-

jolanta-gancarz

Komentarze użytkownika

@Lipy Bosona, lipy Libery, czyli o zaletach rojtowania. (9 kwietnia 2018 14:26)

Sorry, Karolku. Zasady ortografii są świete.

jolanta-gancarz
9 kwietnia 2018 16:03

@Lipy Bosona, lipy Libery, czyli o zaletach rojtowania. (9 kwietnia 2018 14:26)

Po prostu stara, gruba Linde;-) A te ścinki gazet to akurat nowa dyrekcja muzeum UJ zdemaskowała, a Magdalena Wadowska przez radio (i nie tylko) w świat puściła. Nie wiem jak długo trwała by mistyfikacja karolka, gdyby nie biologia w pewnych kręgach, tudzież zamiłowanie Krakowian do obchodzenia rocznic...

jolanta-gancarz
9 kwietnia 2018 16:00

@Lipy Bosona, lipy Libery, czyli o zaletach rojtowania. (9 kwietnia 2018 14:26)

Niezły z Waści fakir, albo ryzykant;-)))

jolanta-gancarz
9 kwietnia 2018 15:57

@O przygodach Wisławy Wisłockiej-Linde (9 kwietnia 2018 09:08)

Tytuł miodzio;-) Treść takoż.

jolanta-gancarz
9 kwietnia 2018 15:06

@O przygodach Wisławy Wisłockiej-Linde (9 kwietnia 2018 09:08)

Jeszcze jedna lipa? Ogrodników się namnożyło:

https://ruj.uj.edu.pl/xmlui/bitstream/handle/item/9875/Skar%C5%BCy%C5%84ski%20Rosyjskie%20lipa%2C%20lipowyj.pdf?sequence=1&isAllowed=y

Niestety, nie umiem uaktywnić linku.

jolanta-gancarz
9 kwietnia 2018 15:04

@Nowa książka na stronie (9 kwietnia 2018 14:48)

Biskup Łoziński - świetlana postać! Mam nadzieję, że wkrótce błogosławiony...

"Ks. bp Łoziński publicznie potępił postawę delegacji polskiej podczas rokowań pokojowych w Rydze, w wyniku któ­rych tereny Mińszczyzny, zamieszkałe przez znaczną tam katolicką ludność polską, pozostały w ZSRR. Gdy w latach 1924-1925 władze sowieckie podjęły działania mające na celu doprowadzenie do stworzenia naro­dowego Kościoła „katolickiego” na Białorusi, zerwania z Rzymem i pod­porządkowania go sobie za pomocą zniewolonych im księży, wspierał ich w odrzuceniu machinacji bolszewickich."

Cytat stąd (pogrubienie moje): http://polesie.org/2969/ks-bp-zygmunt-lozinski-sluga-bozy-i-wielki-duszpasterz-na-kresach-wschodnich/

jolanta-gancarz
9 kwietnia 2018 15:00

@Czy Tomasz Terlikowski jest dominującą samicą alfa? (8 kwietnia 2018 08:58)

Póki co, Terlikowscy przestali straszyć w innym, nawiązującym tytułem do tradycji św. Maksymiliana miejscu, czyli w Małym Dzienniku (portal MalyDziennik.pl):

http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/szefowa-net-media-broker-terlikowscy-nie-byli-wspolwlascicielami-malego-dziennika-rozwazamy-rozne-warianty-jego-przyszlosci#

Portal był koszmarny (także estetycznie), ale Terlikowscy nie mają sobie nic do zarzucenia i udają, ze im nagle "nie po drodze z ww.":

http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/malgorzata-i-tomasz-terlikowscy-rozstali-sie-z-malydziennik-pl-kontynuowanie-tego-nie-mialo-sensu

 

jolanta-gancarz
8 kwietnia 2018 14:15

@Lipy Karola Estreichera (4 kwietnia 2018 18:18)

Przypominam, że tematem notki nie jest książka Miliszkiewicza.

jolanta-gancarz
7 kwietnia 2018 19:08

@Lipy Karola Estreichera (4 kwietnia 2018 18:18)

przemycanie takich tekścików, mogło być funkcyjne w związku z kolejną kradzieżą dóbr Kościoła, przez komunistów po 1944 r.

To jest bardzo prawdopodobne. Karolek doskonale wyczuwał, skąd wiatr wieje, a w kraju została narzeczona i rodzinne pamiątki (nie tylko stoliczek praszczura Dominika, czy cukier w kostkach z obiadu czwartkowego u króla Stasia).

jolanta-gancarz
6 kwietnia 2018 19:36

@Lipy Karola Estreichera (4 kwietnia 2018 18:18)

Zacznę od końca: muzeum zegarów (i nie tylko) istnieje nadal w Jędrzejowie, ale nie jest już własnością prywatną: http://www.muzeum.jedrzejow.pl/

Przypkowski to był rzeczywiście niezły blagier, ale on w przeciwieństwie do Estreichera działał na własny rachunek, choć umiał  "wyduszać kasę z komuny" na swoje ekscentryczne pomysły.

Natomiast książka Miliszkiewicza nosi tytuł nie "Dom", tylko "Polskie gniazda rodzinne". I jest w gruncie rzeczy zbiorem dość ogranych anegdot o tzw. znanych Polakach. Rozczarowała mnie zwoim hagiograficznym podejściem do przedstawianych postaci.

Swoją drogą, jak Miliszkiewicz, zażarty tropiciel falsyfikatów w polskich galeriach i muzeach (w tym tzw. Galerii Porczyńskich), może z uwielbieniem pisać o Kar ...

jolanta-gancarz
6 kwietnia 2018 19:32

@Lipy Karola Estreichera (4 kwietnia 2018 18:18)

Super! To teraz czekamy na reakcję;-) Oby to nie było zamilczanie.

jolanta-gancarz
6 kwietnia 2018 19:17


@Śródziemnomorski świat. Warunki naturalne (5 kwietnia 2018 12:23)

Jak zwykle u Stalagmita: prawdziwa kopalnia wiedzy i fantastyczne seminarium z udzialem komentatorów. Czyli: constans;-)

Bardzo dziękuję.

jolanta-gancarz
6 kwietnia 2018 01:10

@Lipy Karola Estreichera (4 kwietnia 2018 18:18)

W sprawie dokumentów fundacyjnych to wiemy tyle, że nic nie wiemy. Proszę posłuchać linkowanej konferencji prasowej w muzeum UJ oraz przeczytać tekst z gazowni, polecany Ainolatak w moim komentarzu z 23:55.

Nikt nikogo za rękę nie złapał, ale są pewne poszlaki i podejrzenia. I Karol Estreicher odgrywa w sprawie kluczową rolę, choć jak wiadomo, tajemnicę zabrał do grobu...

 

jolanta-gancarz
6 kwietnia 2018 00:38

@Lipy Karola Estreichera (4 kwietnia 2018 18:18)

Obraz to jest rzeczywiście moja interpretacja, ale sądzę, że właściwa. Co do Grzymkowic, to cały czas nurtuje mnie problem, po co Estreicher aż tyle nazmyślał akurat w tej opowieści? Bo w pozostałych rozdziałach pozmieniał tylko szczegóły (np. w słynnej historii o miednicy zmienił tylko imię antykwariusza Himmelblaua, z Fabiana na Jakuba, no i położył nacisk na zabawę w rozklejanie "śmieci", chociaż całkiem sporo o zasadach działania mafii antykwarskiej też powiedział).

No i takie przysłowia mi się snują po głowie: na złodzieju czapka gore. Albo: przestępca zawsze wraca na miejsce zbrodni. Czasem choćby mentalnie i ogródkami...

jolanta-gancarz
6 kwietnia 2018 00:31

@Lipy Karola Estreichera (4 kwietnia 2018 18:18)

Estreicher akurat przypisów unikał, bo się raczej popularyzacją (także swojej osoby) zajmował. Ale jak potrzebował, to styl naukowy umiał naśladować. Był mistrzem tupetu i konfabulacji. W I tomie jego dzienników (Dziennik wypadków 1939 - 1945) na kilkudziesięciu stronach podaje autorską wersję poczynań gen. Sikorskiego we wrześniu 1939 r., która ma przyszłego premiera i Naczelnego Wodza uczynić bohaterem bez skazy (choć przy bliższym zastanowieniu wiele posunięć było co najmniej dwuznacznych). Wszystko czyta samemu zainteresowanemu, który z podziwem stwierdza, że sam by tego lepiej nie przedstawił!

jolanta-gancarz
6 kwietnia 2018 00:17

@Lipy Karola Estreichera (4 kwietnia 2018 18:18)

Ja również dziękuję. Kiedy tak sobie poszperałam i poczytałam o tym cudownym Karolku, to mi się włos na głowie zjeżył. Jego autorytet zbudowany jest na kłamstwach, niedomówieniach i tajemnicach, a krysza istnieje do dziś. Proszę spróbować znaleźć jeden prawdziwy, rzetelny i spójny opis "ratowania ołtarza mariackiego". To są dopiero mistyfikacje!

jolanta-gancarz
6 kwietnia 2018 00:03

@Lipy Karola Estreichera (4 kwietnia 2018 18:18)

Umieszczenie linku do audycji o znikniętych dokumentach fundacyjnych UJ pod wywiadami z eks Bagsikową to jest świetny pomysł. Można jeszcze dorzucić link do konferencji prasowej władz muzeum UJ w Collegium Maius, który jest w mojej notce. W końcu audiatur et altera pars ;-) Niech słuchacz ma szansę wyrobienia sobie własnego zdania.

Można też dorzucić link do gazowni, gdzie ta sama dziennikarka, co o skoczogonkach audycję zrobiła, jeszcze parę szczegółów dorzuca. Np. taką historię pojawienia się słynnego słoika:

"Robi się ze mnie fałszerza

Przez niemal 20 lat po wojnie żaden z naukowców UJ nie napisał ani słowa o wojennych losach dyplomów. A bezpośrednich świadków wtedy nie brakowało, co więcej, pełnili wysokie funkcje we władzach ...

jolanta-gancarz
5 kwietnia 2018 23:55

@Lipy Karola Estreichera (4 kwietnia 2018 18:18)

To ja bardzo dziękuję za lekturę i komentarz.

Co do Szczura, to ciekawe, że akurat Sandomierz był jego żerowiskiem. Bo tamtejsze muzeum diecezjalne ponoć przed wojną własnie Estreicher pomagał zakładać. Natomiast pewna różnica między obu panami profesorami jest mimo wszystko: ten starszy nadal robi za bohatera tudzież autorytet, mimo skoczogonków i różnych lip. A ten młodszy jednak swoje odsiedział i chyba resztki sumienia (wstydu?) zachował, bo ostracyzm środowiskowy (jak widać wybiórczy) przypłacił życiem. Łaska elit na pstrym koniu jeździ...

jolanta-gancarz
5 kwietnia 2018 23:31

@Lipy Karola Estreichera (4 kwietnia 2018 18:18)

Stąd wniosek, że w pewnych rodzinach zobowiązania do solidarności z wprowadzającym nie wygasają nawet po kilku wiekach. I to mściwe kopanie leżacego, który wprawdzie i tak został w końcu doszczętnie ograbiony, ale kto inny łupy zebrał...

jolanta-gancarz
5 kwietnia 2018 23:19

 Poprzednia  Strona 2 na 48.    Następna